Sam o sobie…

Kontakt z ludźmi od zawsze zdawał się być dla mnie ważny. Poszukując różnych jego form, odkrywałem w sobie zainteresowania i umiejętności, które pozwoliły na kreatywne obcowanie z innymi… Tę wielką przygodę rozpocząłem 23 lat temu, kiedy poszedłem na zajęcia taneczne do domu kultury. Tam uczyłem się tańca klasycznego pod kierunkiem Joanny Ksol, a także sceny w ogóle pod kierownictwem Piotra Ksola. Był to czas bezcenny - mordercze treningi przeplatały się z radością występów dla szerokiej publiczności…

Dzięki splotowi wielu zdarzeń, poznaniu niezwykłych ludzi i miłości do sceny, trafiłem na koncert Piwnicy pod Baranami. Życzliwości Piwnicznych Aniołów sprawiła, iż od czasu do czasu miałem przyjemność obcowania z nietuzinkowymi ludźmi w magicznym miejscu. Przygoda z Piwnicą zaowocowała wspólnym koncertem, który prowadziłem. Poznałem „największych z największych”, miałem okazję obserwować ich w pracy, a także uczyć się od nich tego, co najwartościowsze. To dało mi wiele energii do działania. Wtedy też postanowiłem wykorzystać przekazane mi umiejętności w pracy konferansjera. Zacząłem prowadzić imprezy artystyczne i branżowe. Zapowiadałem, m. in. artystów kabaretu Piwnica pod Baranami, DNO, Małgorzatę Ostrowską, zespół PIN, Gabi Gold, Artura Gotza, Elżbietę Okupską, Dariusza Niebudka, a także muzyków i piosenkarzy scen śląskich. Prowadziłem koncerty muzyki filmowej i klasycznej, konferencje, spotkania firmowe. Często, gościłem na imprezach artystycznych i sportowych na rzecz osób niepełnosprawnych. Jako animator uczestniczyłem w zabawach okolicznościowych dla dzieci. Współpracowałem z firmami, instytucjami i teatrem amatorskim. Byłem współtwórcą koncepcji festiwalu muzycznego. Do ważniejszych imprez zaliczam:

• PARSIFAL koncert pod honorowym patronatem Henryka Mikołaja Góreckiego z okazji 480 lat Tarnowskich Gór
• Przyjaciel Kolejarzy Śląska
• Festiwal Muzyczne Lato w Rybnej
• Otwarte Mistrzostwa Śląska w Ratownictwie Medycznym

Potem poleciało już wszystko jakby siłą rozpędu. Kolejni ludzie, kolejne wyzwania, kolejne zlecenia i koncerty… Najtrudniejsze ze zleceń jakie otrzymałem od życia, to bycie instruktorem terapeutycznych zajęć teatralnych dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Przez 9 lat pracowałem jako terapeuta zajęciowy. Dzięki tej pracy połączyłem scenę z terapią. Odkryłem nowe pasje i pokłady w sobie samym, które pozwoliły mi realizować się na płaszczyźnie artystycznej i terapeutycznej. Kończąc kolejne studia, zdobywając wciąż nowe kwalifikacje, postanowiłem dzielić się z innymi, tym wszystkim, czego nauczyłem się do tej pory. Dzisiaj jestem terapeutą, trenerem, wykładowcą…